Karmienie piersią – Moja mleczna droga

Moja mleczna droga była dość długa, a w zasadzie znów nią kroczę. Weszłam na nią ponad 3 lata temu i z niewielką przerwą wciąż nią idę. Nie jest łatwo, ale jestem przykładem, że się da, choć znam mamy, które walczyły o laktację wszystkimi sposobami i niestety nie było im dane karmić piersią swoich maluchów.     Początek karmienia piersią Myślę, że do roli bycia mamą, kobieta przygotowuje się całe życie.  Od dnia kiedy poczułam, że .

Nowy rok! Nowe postanowienia

Szczęśliwego nowego roku!!! W tym roku również spisałam postanowienia noworoczne, ale dam z siebie wszystko, żeby ten rok różnił się od poprzedniego. Różnica ma polegać na tym, że w 2018 nie odpuszczę, nie stracę motywacji i nie przestanę przestrzegać swoich postanowień, jak to bywało w poprzednich latach. Czuję się gotowa psychicznie na zmierzenie się ze swoimi słabościami. Zrealizuje wszystkie zadania od A do Z, choćby się waliło i paliło ;)Większość z Was ma pewnie .

Dziecko na pokładzie, czyli jak przetrwać podróż z maluchem

Jak już wcześniej pisałam, mój syn nie należy do dzieci, które wraz z pierwszym przyciśnięciem pedału gazu odpływają w krainę słodkiego snu… O nie… Mój syn od pierwszych tygodni życia w momencie zapięcia do fotelika dawał popis swoich możliwości akustycznych w zakresie całej gamy dźwięku. Dochodziły do tego efekty specjalne, bo pogrążony w płaczliwym transie zaczynał dusić się własnymi giluchami, co w efekcie kończyło się nawet tym, że wymiotował. Każda trasa, nawet ta najkrótsza, .

Ciasteczka Babci Jasi

Wielkimi krokami zbliżają się święta. U nas jeszcze wszędzie panuje bałagan, ale nie spieszę się z porządkami, bo wiem już, że wykonane zbyt szybko i tak będą zniweczone przez Mikołaja nim zdążę odstawić na miejsce wiadro z mopem. Czekam więc do soboty, a póki co oddajemy się tym najprzyjemniejszym czynnościom – pieczemy 🙂 Prócz ciastek, które stały się już coroczną, grudniową tradycją – przepis tu, nie może zabraknąć też tych ze starej receptury mojej babci .

Kruche ciasteczka korzenne – sprawdzony przepis

Ciasteczka korzenne chodziły za mną od pierwszych mroźnych dni. Maluch ucinający sobie drzemkę, ciepła herbata i dobre, sezonowe ciastko, to coś, co od dłuższego czasu śni mi się po nocach (żeby nie wydawało Wam się to wszystko zbyt kolorowe – Mikołaj porzucił popołudniową drzemkę na rzecz harców w towarzystwie pojękiwań wynikających z totalnego zmęczenia, a w nocy nadal budzimy się srylion razy…). O ile mamą ładnie śpiącego dziecka nie jestem, o tyle o kruche .