Faworki, chrusty w wersji wegańskiej, fit i tradycyjnej – dla każdego coś pysznego

Kochani jutro tłusty czwartek, czyli dzień, w którym bez wyrzutów sumienia ( przynajmniej w teorii ) możemy objadać się pączkami, oponkami i faworkami. Pączki co roku serwuje moja mama. Smak oponek pamiętam z czasów dzieciństwa, natomiast faworki od kilku tygodni chodzą za mną śniąc mi się po nocach. Dziś, kiedy już mały M. pójdzie spać, będę robić te ostatnie, a jutro zamierzam bez opamiętania się nimi zajadać. Z racji tego, że pączki i oponki .

Polowanie na śmietniku

Hej ludzie! Mam dziś dobry nastrój, bo udało mi się przejąć w posiadanie coś, co marzyło mi się od dłuższego czasu i do tego dostałam to za zupełną darmoszkę, czyli tak, jak tygrysy lubią najbardziej. 😉 Otóż w moje ręce wpadły właśnie krzesła z okresu PRL – u, sztuk trzy. Jeszcze szukam info na ich temat, bo nie jestem pewna czy to Chierowski. Przypominają pożądaną przeze mnie Agę, ale mają nieco inne nóżki, a .

Cesarskie cięcie? Tak, poproszę!

Dzisiejszy post jest kontynuacją tego wpisu, który jako tako wprowadził Was w moją historię o tym, jak znalazłam się na sali operacyjnej z decyzją o cesarskim cięciu. Ta część będzie mało przyjemna, bo opowiem Wam w niej o moich powikłaniach po zabiegu. Źródło: pixabay.pl Jak już zdążyliście się dowiedzieć, nie planowałam cc. W ogóle nie brałam pod uwagę takiego scenariusza porodowego. Nie byłam tez świadoma jakie konsekwencje może nieść ze sobą tego typu operacja. W .

Życie w tabelkach

Tabelki, podsumowania, exel, wykresy, planowanie i obliczanie to całe nasze życie. Z racji zawodu jaki wykonujemy razem z Krzyśkiem jesteśmy zboczeni na tym punkcie. To co fundujemy sobie raz w miesiącu jest straszne, ale dzięki temu mamy wszystko czarno na białym. Posiadamy w exelu zbudowaną przez Krzycha tabelkę, która jest bardzo obszerna. Wpisujemy do niej wszystkie zarobki jak i wydatki z podziałem na prywatne i firmowe koszty i przychody. Zawiera ona podsumowanie miesięczne, roczne .

Blogowanie i szpachlowanie

Miałam plan napisać post o kosztach związanych z urządzaniem łazienki od podstaw. W tak zwanym między czasie naszło mnie  na wspomnienia miłe i te mniej miłe związane z budową domu. Przypomniało mi się jak bardzo nienawidzę wszelakich ekip budowanych. Większość z nich myśli, że są niewidzialni wynosząc nasze materiały każdego dnia po zakończonej pracy. Inni partaczyli, a mimo wszystko wmawiali nam, że jest pięknie. Jedni nawet postanowili jechać na inną budowę, zostawiając nas z .