Zapiekanka ziemniaczana z mięsem mielonym
Jak większość kobiet często bywam na diecie. Nie stosuję jakiś specjalistycznych wymysłów. Zazwyczaj ograniczam obżeranie się, słodycze, czasami rezygnuję z kolacji i staram się jeść potrawy lekkostrawne. A u nas w domu panuje zasada: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego 😉. Dlatego wszyscy jedzą to co ja. Gotuję jeden obiad i koniec. Nie myślcie, że ich głodzę, mimo, że ja nie jem kolacji, im daję. Od kiedy jesteśmy w posiadaniu dzieci, skupiłam się tylko i wyłącznie na daniach, które można przyrządzić w bardzo krótkim czasie. Często jest to jakaś kasza z warzywami, kiełkami, pestkami, do tego gotowane mięso lub pieczone i gotowe.
Dzisiejszy dzień był inny. Cudowny. Tymonowi wreszcie wyszła długo wyczekiwana czwórka i w dzień spał 3 godziny. O naszych zębowych poczynaniach pisałam TUTAJ. A Liwia pojechała z Tatą „na miasto”. Miałam wolne od niepamiętnych czasów. Co za ulga 😃 Z tej okazji postanowiłam się wysilić i ugotować obiad zamiast w 10 minut, to w 40.
Obiad wszyscy bardzo ładnie zjedli, z czym przy dzieciach bywa różnie. Dlatego pomyślałam, że przepis zasłużył na podanie dalej. Danie bardzo łatwe, dość szybkie i tanie. Może nie jest to super fit srit zapiekanka, ale nie uważam, żeby była jakaś strasznie świńska.
Zapiekanka ziemniaczana z mięsem mielonym i sosem beszamelowym
Potrzebne składniki:
– 12 średnich ziemniaków
– 500 g mięsa mielonego ( u nas z indyka)
– duża cebula
– 3 ząbki czosnku
– 100 g masła (pół kostki)
– 20 g mąki (2 łyżki)
– 500 ml mleka (2 szklanki)
– oliwa z oliwek
Przyprawy:
– sól
– pieprz czarny
– pieprz ziołowy
– papryka chilli
– papryka słodka
– kolendra (owoc)
– gałka muszkatołowa
– gorczyca biała
– ziele angielski
– majeranek
– rozmaryn
– bazylia
– oregano
– tymianek
– mięta pieprzowa
– cząber
– szałwia lekarska
Ziemniaki obrałam i w całości wrzuciłam do garnka. Gotowałam je w osolonej wodzie do połowy miękkości. W tym czasie rozgrzałam na patelni oliwę i podsmażyłam pokrojoną w kostkę cebulę. Dodałam mięso. Przyprawiłam solą, pieprzem, papryką słodką i chilli, rozgniotłam w moździerzu kolendrę, gorczycę i 2 ziela angielskie. Przyprawiłam tą mieszanką mięso do smaku. W rondelku roztopiłam masło, dodałam 2 łyżki mąki, dokładnie wymieszałam. Po chwili do rondelka wlałam mleko i mieszałam, aż zgęstniał. Przyprawiłam solą, pieprzem ziołowy i gałką muszkatołową. Sos beszamelowy należy dobrze doprawić, bo potrafi „zamulić” całe danie. Pod koniec smażenia mięsa dodałam zioła ( z umiarem) i przeciśnięty przez praskę czosnek.
Przygotowałam dość spore naczynie żaroodporne. Dno i boki posmarowałam oliwą. Pokroiłam ziemniaki w plastry i ułożyłam je na spodzie. Na to poszła połowa mięsa, polana połową sosu beszamelowego, następie kolejna warstwa ziemniaków, mięsa i beszamelu. Zapiekałam w rozgrzanym piekarniku na 180 stopni, termoobieg przez 20 minut. KONIEC. Łatwe prawda?
Dla łakomczuszków
Wierzch zapiekanki ziemniaczanej można posypać startym żółtym serem lub mozzarellą. Świętnie sprawdzi się również dodatek sera pleśniowego.
Ja nie użyłam serów, nie chciałam dobijać już więcej kalorii 😉, a i tak zapiekanka wyszła bardzo smaczna.
Zapiekankę wciągnęliśmy z blanszowanymi zielonymi szparagami i co najważniejsze zostało jeszcze na jutro 😃
Dajcie znać jak Wam wyszło?
I.




Obiad na dwa dni, to więcej niż wygrać w totka 😉 Musiało być bardzo aromatycznie, patrząc na ilość użytych ziół i innych przypraw. Maluchy wcinały mimo chilli? I jak poszło ze szparagami. U nas pewnie by nie przeszły, a szkoda…
Zawsze używam chilli do wszystkiego, oczywiście w milimetrowych ilościach 😉
Moim zdanie chilli jakoś fajnie podbija smak. Co do warzyw też jestem zdumiona, bo moje dzieci ostatnio przeżywają chwile świetności i wszystkie warzywa znikają z talerzy 🙂