Nowy rok! Nowe postanowienia

Szczęśliwego nowego roku!!!

W tym roku również spisałam postanowienia noworoczne, ale dam z siebie wszystko, żeby ten rok różnił się od poprzedniego. Różnica ma polegać na tym, że w 2018 nie odpuszczę, nie stracę motywacji i nie przestanę przestrzegać swoich postanowień, jak to bywało w poprzednich latach.
Czuję się gotowa psychicznie na zmierzenie się ze swoimi słabościami. Zrealizuje wszystkie zadania od A do Z, choćby się waliło i paliło ;)Większość z Was ma pewnie jakieś postanowienia. Lepsze odżywianie, pozbycie się złych nawyków, więcej czasu dla przyjaciół itd.
Zaczynam nowy rok z nową energią. Usiądź teraz i razem ze mną zapisz, ZAPISZ postanowienia noworoczne. Mnie najbardziej motywuje, gdy wiszą na lodówce i codziennie mogę je czytać. Od samego patrzenia na kartkę z postanowieniami jestem tak zmęczona, aż w końcu wyzwala się we mnie super moc, która pomaga mi zmierzyć się nawet z najtrudniejszym zadaniem. Tak było w przypadku zaliczenia obrony magisterskiej. Studia skończyłam zgodnie z planem. Do pełni szczęścia została mi już tylko obrona, ale miałam mnóstwo wymówek, a to dziecko, a to ciąża, a to poród, a to dziecko, a to, a tamto, a sramto. Wystarczyło krótkie hasło MGR, które umieściłam na lodówce. Żeby dodać dramaturgi napis był w czerwonym kolorze, drukowanymi literami. Czytałam go kilkanaście razy w ciągu dnia, aż ulało mi się patrzenie na tą kartkę i wzięłam się w garść. Wystarczyło kilka dni i z ogromna satysfakcją mogłam ściągnąć kartkę i wyrzucić ją do śmietnika.
Masz też takie ciążące sprawy? Jeśli tak wiem co przeżywasz i łącze się z Tobą w tym cierpieniu, ale można temu zaradzić. Nie odkładaj tego dłużej, bo to tylko pogłębia Twoją  niechęć do wykonania tego zadania.

Zaplanuj

Rób to małymi kroczkami. Zacznij o malutkich celów, a skończ na największych. Planuj poszczególnie dni, miesiące. Zaglądaj do swoich zadań codziennie. Koniecznie 🙂 One potrzebują Twoich odwiedzin, a w zasadzie odwrotnie.
To nic, że w sobotę ma wpaść do Ciebie koleżanka i wciągniecie pizze. Oddalasz się od swojego celu o zrzuceniu kilku kilogramów, ale najważniejsze, że pamiętasz jaki masz cel- to znaczy, że walczysz ze sobą i odnajdujesz w sobie siłę do działania.
Często sprawdzaj co masz zaplanowane na ten rok. I co ważne nie zostawiaj wszystkiego na grudzień.  A dobra w tym miesiącu nie robię brzuszków, bo mi się nie chce, w grudniu zrobię codziennie 12x tyle co powinnam w każdym miesiącu i jakoś to będzie. 
NIE!!! Systematyczność i systematyczność to podstawa do osiągnięcia celu. Jeśli zauważysz, że wybitnie słabo Ci idzie z trzymaniem siebie w ryzach rozbij swoje cele na malutkie „celiczki” i zacznij od nowa.

Cel nie może być zbyt trudny

Pamiętaj, żeby nie obarczyć się czymś niewykonalnym. Zbyt trudny cel może Cię zniechęcić i na serio odechce Ci się noworocznych postanowień.
Moim zdaniem ważne jest sprawdzanie jak nam idzie w realu. W zależności o założonego celu warto jest  kontrolować postępy np.: raz w tygodniu, raz w miesiącu. Wtedy mamy czas na reakcję. Jeśli idzie nam do dupy – trzeba coś zmienić. Jeśli idzie nam dobrze to znak, że zbliżamy się do sukcesu.

Ja silna JA

Jesteśmy już coraz bliżej, nabieramy pewności siebie i zaczynamy dostrzegać zmiany. Najważniejsze jest uwierzyć w siebie. To Ty jesteś tu szefem. Od Ciebie zależy czy schudniesz, czy ucałujesz przyjaciółkę choć raz więcej, niż w zeszłym roku, czy coś tam coś tam i coś tam. No właśnie, a jakie są Twoje cele? Podziel się ze mną, wtedy nie będziesz mieć żadnej wymówki, żeby się wymigać przed nimi😉
Jedno z moich noworocznych postanowień to przełamanie barier, moich granic i otworzenie się na świat.
W tym roku będę działać prężnie i nie zamierzam się poddawać. Kalendarz już mam, cele określone i zapisane w 3 obszarach: RODZINA, ZDOWIE, PRACA.
Na koniec zawsze robię podsumowanie i wyciągam wnioski na kolejny, wspaniały rok.
Nie wiem czemu, ale jestem bardzo zmotywowana. Rozpiera mnie energia i mam tysiące pomysłów.
3 mam kciuki za Was i za siebie 🙂
Mam nadzieje, że mój zapał nie okaże się słomiany 😉
I.