Figa z kozim serem i szynką parmeńską– szybka i efektowna kolacja dla dwojga
Figi to obok dyń królowe jesiennych półek sklepowych. Spoglądają na nas wdzięcznie spośród owoców i warzyw i urzekając swoją głęboko fioletową barwą nie pozwalają przejść obok siebie obojętnie. Sezon na te przepyszne bakalie zmierza powoli ku schyłkowi, dlatego dziś podzielę się z Wami prostym i szybkim w wykonaniu przepisem, który podbił moje serce kiedy jeszcze byłam w ciąży. Spróbujcie póki jeszcze są ogólnodostępne.
Składniki na dwie porcje:
– 4 świeże figi
– 8 plastrów roladki koziej lub serek kozi
– 4 plastry szynki parmeńskiej
– gałązka rozmarynu ( ostatecznie suszony )
– 1 łyżka miodu
– 1 łyżka oliwy extra vergine lub innego oleju o delikatnym smaku, np. olej z pestek winogron
– 1 łyżka soku z cytryny i dodatkowo do pokropienia po upieczeniu
– szczypta soli
– szczypta świeżo zmielonego pieprzu
– gęsty ocet balsamiczny ( zdarza mi się używać zwykły )
Przed rozpoczęciem pracy rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C (u mnie opcja „góra-dół”).
Figi myjemy, nacinamy na krzyż i delikatnie naciskamy otwierając je w ten sposób:
W powstały otwór wkładamy plaster roladki lub łyżeczkę serka koziego i kilka listków rozmarynu. Figę owijamy plastrem szynki. Całość zapiekamy do momentu aż ser się rozpuści, około 12-13 min. Z miodu, oliwy, soku z cytryny, soli i pieprzu robimy sos winegret. Polewamy nim figi po wyjęciu z piekarnika wraz z octem balsamicznym i sokiem z cytryny.
Figi można zapiekać w naczyniu żaroodpornym lub osobno w kokilkach. Ja preferuję drugą opcję.
Przekąska świetnie sprawdza się solo jak i w towarzystwie sałat, np. podana na rukoli. Jest to bardzo szybkie i efektowne danie. Wszystkie smaki idealnie się komponują. Delikatny smak figi, wyrazista nuta sera koziego, słodycz miodu i kwaśny ocet balsamiczny. To prostu nie może nie smakować 🙂 Nie sposób też je zepsuć, no chyba, że Wasz dzieć przykuje Waszą uwagę na tyle, że przegapicie czas wyjęcia naczyń z piekarnika, co swoją drogą niejednokrotnie mi się zdarzyło odkąd nasza rodzina powiększyła się o nowego członka.
Polecam Wam to małe co nieco jeśli chcecie zrobić wrażenie na swoich gościach nie wkładając w to wielkich nakładów pracy bądź tak jak ja cierpicie z powodu wiecznego deficytu czasowego. Świetnie sprawdza się tez jako lekka kolacja przy lampce wina gdy Wasze pociechy w końcu pójdą spać. Single i niedzieciowi na pewno także zasmakują w tej niezwykle prostej przekąsce.
Korzystajcie dopóki ceny fig są w miarę przyjazne dla portfela i dajcie znać czy moje skromne, a zarazem kapitalne danie podbiło Wasze kubki smakowe.
Życzę smacznego!
K.



Wygląda smakowicie 🙂
Dziękuję. Dzielimy się tylko naszymi perełkami, także smakuje równie dobrze jak wygląda 😉