Category Archives: Matką być

A precz zarazo!

  Nie wiem czy przesadzam, czy nie. Możecie powiedzieć, że jestem paranoiczką lub jakąś tam inną, ale nikt chory nie przekroczy progu mojego domu.   Chorzy wstępu nie mają Jakoś tak dziwnie bywa, że to matka wisi nad łóżeczkiem podczas nocnych dyżurów, kiedy maluchy chorują. Chyba, że tylko mojego Krzycha nie budzi płacz dzieci. Jak jest u Was? Żadna infekcja nie sprzyja dobrym nastrojom. Kaszel zatkany nos, zielone gile to nic fajnego. Ten stan .

Kluski twarogowe mojej Teściowej

  Ostatnio spędzam bardzo dużo czasu w kuchni, choć uwielbiam szybkie przepisy. Niestety zostałam zmuszona, a wręcz zagoniona do garów przez moje dzieci. Wraz w wyłaniającymi się zza chmur promieniami słońca złudnie przybyło mi sił, które spożytkowałam na czymś bardzo odkrywczym. Mianowicie nie dostanę Nobla za to, ale mogę Wam zdradzić, że od kiedy codziennie przyrządzam inne dania, moje dzieci zjadają wszystko. Nawet to czego nie lubiły do tej pory. Jest to pracochłonny eksperyment, .

Metody usypiania dziecka

Ostatnio bardzo głośno w sieci na temat przeróżnych metod usypiania dziecka. Internet, aż huczy o rad pseudo specjalistów, którzy uważają, że ich metody powalą nawet najbardziej zawziętego malucha. Może i powalą, w sensie uśpią, ale nie obejdzie się bez ofiar. Nie zaprzeczę, że i my przeżywamy przeróżne perypetie związane ze snem dzieci, na który mają wpływ przeżycia dnia minionego, ząbkowanie KLIK, infekcje i miłość. Dlaczego miłość ma wpływ wyjaśnię później. Nie raz szukaliśmy pomocy w internetowych poradnikach. .

Ząbkowanie u dzieci

Ząbkowanie to temat u mnie bardzo powszedni. Można by powiedzieć, że w zasadzie przez ostatnie 3 lata w naszym domu cały czas komuś idzie jakiś ząb. Niestety tak wygląda życie mamy mającej maluchy w krótkim odstępie czasu, a więcej o tym TUTAJ.  Objawy ząbkowania u niemowląt Rzadko, która mama może przeoczyć ten moment, kiedy pojawiają się pierwsze ząbki. Ja niestety nie miałam takiego szczęścia i dostawałam wyraźne znaki, że lada dzień, a może za miesiąc .

Mamo nie zostawiaj mnie!

Ostatnio strasznie mało mnie tu, a to wszystko zasługa mojego małego Bossa. Mam wrażenie, że nie mam czasu na nic. Ciężko jest mi ogarnąć nawet najłatwiejsze domowe zadania. Od narodzin Małego minęło już 15 miesięcy. Czas leci jak szalony. Cieszę się jedynie, że potrafię łapać i delektować się tą maleńkością Tymusia. Z Liwią byłam zbyt przejęta stanięciem na wysokości zadania bycia Mamą i zajeżdżałam się gonieniem za doskonałością, a przecież i tak nie dostanę Oskara .