Category Archives: kuchnia

Domowe środki czystości. 5 niezastąpionych czyścideł

Mój dom jest bardzo „żywy”. Dzieje się w nim dużo i na okrągło, a w parze z tym idzie bałagan i trudne do ogarnięcia wszelakie plamy. Zdaje sobie sprawę z tego, że wszystkie dostępne w sklepach środki czystości nie są obojętne naszemu zdrowiu. Na pewno nie raz mieliście wyżartą skórę dłoni od środków chemicznych (niestety nie używam rękawiczek do sprzątania). Zdarzyło mi się również dusić od oparów z pianki do prania tapicerek. Jak pewnie .

Kryzysowe ciasto na ostatnią chwilę – bez miksera

Jak już zapewne wiecie, w związku z drogocennym czasem kiedy moje dziecko śpi – a nie śpi zbyt wiele i wszystko go wybudza – staram się ograniczać emisję jakichkolwiek dźwięków kiedy w końcu nastąpi ten zbawienny moment. Jest to chwila na ogarnięcie obiadu, prania czy innych obowiązków, które piętrzą się nade mną niemiłosiernie. Jeśli zamierzam coś upiec, robię to właśnie wtedy i wybieram przepisy niewymagające użycia miksera. Uwielbiam kiedy ktoś nas odwiedza, a że .

Najbardziej czekoladowe ciastka na świecie

Jesień mnie dobija. Nie lubię krótkich dni, szarości, braku słońca, deszczu i błota. Ten nieciekawy widok wpędza mnie różne nostalgiczne stany. Z końcem września już cała się trzęsę na myśl o chorobach dzieci. Nie jestem pesymistką, więc dostrzegam także pewne pozytywy. Dzieci uwielbiają zabawy kasztanami, żołędziami, kolorowymi liśćmi. Robimy korale z jarzębiny i wykorzystujemy ten czas na poznawanie natury, która akurat jesienią jest najpiękniejsza.  Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja praktycznie .

Rogale Świętomarcińskie – przepis mojej mamy

Rogale Świętomarcińskie kojarzą się głównie z Wielkopolską, skąd też pochodzą, ale powiem Wam szczerze, że mi jeszcze do niedawna nie kojarzyły się z niczym (wstyd 😆). Tak było do czasu, aż kilka lat temu, kiedy mieszkałam jeszcze we Wrocławiu, natknęłam się na nie w jednych z delikatesów. I nie, nie miały one nic wspólnego z tymi dyskontowymi, bo te najczęściej mają niewiele wspólnego z oryginalną recepturą. Były pyszne, ale ich cena była zawrotna. Pamiętam .

Wpuściłam Go do kuchni i na szczęście przeżyłam

K., kiedy ma wolne, pomaga mi jak może i jak umie najlepiej. Od jakiegoś czasu przyrządza posiłki w weekendy. Ostatnio totalnie nas zaskoczył swoim daniem. Obiecałam, że jak przeżyję jego kuchenne rewolucje, dodam przepis i puszczę go w świat :). Jest to dość szybkie danie, bardzo dietetyczne, zachwyciło nawet naszego małego niejadka. Nie wspomnę już, że podane do stołu przez kogoś innego niż ja smakowało wyśmienicie. Przeżyłam, mam się dobrze, zatem dziś obiecany przepis .