Żyrafa Sophie – hit czy kit
Kiedy Mikołaj w okolicy czwartego miesiąca życia zaczął ślinić się niczym buldog angielski, nie miałam zielonego pojęcia z czym wiąże się ząbkowanie. Wiedziałam, że zęby będą rosnąć i tyle. Jeszcze kiedy siedział w brzuchu wydawało mi się to naturalną koleją rzeczy, mimo, że przecież Irmina – współtwórczyni tego bloga, moja mentorka 😉 w kwestiach dzieciowo-życiowych – niejednokrotnie opowiadała mi o humorach małej Liwii, purpurowo-fioletowych dziąsłach i stanach podgorączkowych, idących w parze z każdym wyżynającym .