Psu na budę
Psich perypetii ciąg dalszy… Jak wygląda życie pod jednym dachem z dwójką małych dzieci i szczeniakiem pisałam tutaj. Domyślacie się pewnie, że taki zestaw nie wróży nic dobrego, tym bardziej, że nasz szczeniak nie należy do spokojnych psiaków. Razem z L. tworzą idealny, ale nie na moje nerwy duet. Liczba zniszczeń, które generują w domu zmusiła mnie do pewnego kroku. Nie jest to może „super” temat na post, ale duma mnie tak rozpiera, że nie .