Mamo nie zostawiaj mnie!
Ostatnio strasznie mało mnie tu, a to wszystko zasługa mojego małego Bossa. Mam wrażenie, że nie mam czasu na nic. Ciężko jest mi ogarnąć nawet najłatwiejsze domowe zadania. Od narodzin Małego minęło już 15 miesięcy. Czas leci jak szalony. Cieszę się jedynie, że potrafię łapać i delektować się tą maleńkością Tymusia. Z Liwią byłam zbyt przejęta stanięciem na wysokości zadania bycia Mamą i zajeżdżałam się gonieniem za doskonałością, a przecież i tak nie dostanę Oskara .