Category Archives: Bez kategorii

Tego pragnie każda Pani (domu)

Na początek coś czego o mnie nie wiecie. Jeszcze jako panienka układałam w szafie ubrania tematycznie, a te w kolorach tęczy. Oczywiście zdarzało mi się mieć bałagan, ale jak już wysprzątałam to bardzo pedantycznie. Jakie to były piękne, zorganizowane, czyste czasy.Jeszcze jako mama tylko Liwii miałam w sobie zapędy na perfekcyjną panią domu. Później na świecie pojawił się Tymuś, starałam się bardzo, oj bardzo o utrzymanie porządku. Na koniec Tosia, gwóźdź do trumny nieczystości. .

Nieobecność w sieci

Profilaktyka, czyli zapobieganie chorobom poprzez ich szybkie wykrycie i podjęcie leczenia.   Stosujecie? Muszę się przyznać, że mi słabo to idzie. Życie w ciągłym biegu nie sprzyja „pobocznym” sprawom. Zawsze odkładam je na później, choć cały czas mam je z tyłu głowy. Wydaje mi się, że mnie nie dotyczą choroby.  Z racji mojego wieku jakoś się nie spieszę z badaniami. 4 lata temu będąc w ciąży, kiedy trafiłam na oddział patologii ciąży z powodu .

Ochraniaczom na łóżeczko mówimy NIE

  Zauważyłam, że ochraniacze na szczebelki to tzw. must have każdej mamy szykującej przyszły pokoik dla swojego maleństwa. Oczywiście są piękne. Tworzą idealne połączenia z pościelą i bardzo często są sprzedawane z nią w komplecie. Ochraniacz znanej polskiej marki na całe łóżeczko to ponad 250 zł. Sporo prawda? Lećcie paluszkiem w dół, a znajdziecie tam odpowiedź jak łatwo zaoszczędzić tą kasę i kupić sobie coś fajnego. Designerskie, skandynawskie pokoje królują. Ochraniacze plecione, z poduszek, .

Jak przygotować się do ciąży

Kiedy w 2013 roku zostałam oficjalnie mianowana żoną pana K. nie zastanawiałam się jak to będzie kiedy zapragniemy aby do naszego K – składu dołączył nowy członek. Naturalnym było dla mnie, że kiedy poczujemy się gotowi do wcielenia w rolę rodzica, poczynimy starania ku temu, by na świecie pojawił się upragniony bobas. Nie myślałam wtedy, że powinnam się na to jakoś szczególnie przygotowywać i zdałam się na los. Niestety, szybko okazało się, że nie .

Domowa apteczka – syrop z mniszka

Kilka dni temu przechadzałam się po ogrodzie i mój Mały Człowiek zawołał do mnie „Mamo, żuty kwiatek!” Spojrzałam na dół, a tam moim oczom ukazały się pierwsze tegoroczne mniszki. Rozejrzałam się dookoła i okazało się, że powoli zaczynają porastać nasz trawnik. W związku z tym, że od 4 lat zasilam naszą domową apteczkę własnymi medykamentami, z niecierpliwością czekam, aż kwiaty zaczną siać się dywanem po ogrodzie żeby móc zebrać ilość wystarczającą na podwojenie, a .