Wpuściłam Go do kuchni i na szczęście przeżyłam

K., kiedy ma wolne, pomaga mi jak może i jak umie najlepiej. Od jakiegoś czasu przyrządza posiłki w weekendy. Ostatnio totalnie nas zaskoczył swoim daniem. Obiecałam, że jak przeżyję jego kuchenne rewolucje, dodam przepis i puszczę go w świat :).

Jest to dość szybkie danie, bardzo dietetyczne, zachwyciło nawet naszego małego niejadka. Nie wspomnę już, że podane do stołu przez kogoś innego niż ja smakowało wyśmienicie.

Przeżyłam, mam się dobrze, zatem dziś obiecany przepis na „coś” innego. Odtwarzałam już to danie poinstruowana przez męża. Do jego wykonania potrzebujecie:
– 200 g ryżu
– 200 mielonego mięsa
– papryka czerwona
– groszek (około 3 łyżek)
– cebula
– 2 ząbki czosnku
– garść natki pietruszki
– sól, pieprz, słodka papryka mielona
– łyżka oliwy
– jaja
Przygotowania zaczynam od ugotowania ryżu w osolonej wodzie. W tym czasie rozgrzewam tłuszcz na patelni. Podsmażam pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Kiedy jest już złocista, dodaję czosnek, paprykę i groszek. Wszystko duszę na wolnym ogniu. Dodaję mięso (u nas mielone z indyka).
Na koniec wsypuję wszystkie przyprawy i natkę pietruszki, jeszcze chwilkę przesmażam.
Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni C, termoobieg.
Łączę wszystkie składniki i porządnie mieszam. Wszystko przekładam do niedużej blaszki. Łyżką wazową robię wgłębienia w wygładzonej masie mięsno – ryżowej. U nas 4 wgłębienia. Wbijam w nie jaja, lekko je solę i posypuję pieprzem.
Zapiekam w piekarniku do ścięcia się jajek. Ciężko powiedzieć ile to zajmuje czasu. Trzeba cały czas obserwować jaja. Uwaga! Dają one złudne wrażenie surowych. Najlepiej co jakiś czas wyciągać blaszkę i obserwować z bliska. Cała tajemnica tkwi w tym, żeby żółtka były ciekłe jak w jajku na miękko.

Ostrzegam Was, bo raz zdarzyło mi się przetrzymać danie w piekarniku i jajka wyszły jak z plastiku.
Ach Ci mężowie !!! Potrafią zaskoczyć 🙂
Mam nadzieję, że Wy też będziecie zaskoczeni.
Mi smakuje bardzo, choć nie przepadam za papryką i groszkiem, ale w tym przypadku przełykam je i to z wielkim smakiem. Zwykłe, proste, a przy tym zaskakująco dobre danie. Robotę robi czosnek i dużooo natki pietruszki.

Smacznego!

I.