Kryzysowe ciasto na ostatnią chwilę – bez miksera
Jak już zapewne wiecie, w związku z drogocennym czasem kiedy moje dziecko śpi – a nie śpi zbyt wiele i wszystko go wybudza – staram się ograniczać emisję jakichkolwiek dźwięków kiedy w końcu nastąpi ten zbawienny moment. Jest to chwila na ogarnięcie obiadu, prania czy innych obowiązków, które piętrzą się nade mną niemiłosiernie. Jeśli zamierzam coś upiec, robię to właśnie wtedy i wybieram przepisy niewymagające użycia miksera.
Uwielbiam kiedy ktoś nas odwiedza, a że są to ludzie ceniący nasze towarzystwo i nie osądzający nas po wszechobecnym bałaganie, zamiast po telefonie z informacją o „wizycie niespodziance” latać jak popapraniec po domu starając się odchwaścić choć skrawek, gdzie będą mogli spocząć goście i zgrywać perfekcyjną panią domu (którą nigdy nie jestem, nie byłam i nie zamierzam być), mogę bezstresowo upiec coś do kawki.
W takich momentach z opresji ratuje mnie jeden przepis, który pierwotnie był przepisem na muffinki czekoladowe, ale z powodzeniem zastępował mi już praliny, ciasto z konfiturą, a nawet tort. Podzielę się nim z Wami, bo jest niezwykle prosty, składniki przeważnie są w domu i nie ma opcji żeby coś poszło nie tak. No chyba, że zaśniecie przy piekarniku 😉 .
Składniki na 12 sztuk mega kokilek (na fotce te standardowe):
– 1 i 3/4 szklanki mąki
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
– kakao wg. uznania – ja daję bardzo dużo, myślę, że nawet 3/4 szklanki
– 3/4 szklanki cukru brązowego, jak mam mocno dojrzałe banany, to używam 1/2 szklanki cukru
– 1 szklanka mleka – może być roślinne
– 1/3 szklanki dowolnego oleju
– 1 jajko
– 3-4 krople ulubionego aromatu
– 2 banany
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C – u mnie opcja „góra-dół”. Umieszczamy w misce banany i gnieciemy je widelcem. Dodajemy resztę składników i mieszamy za pomocą widelca bądź rózgi aż powstanie gładka masa z kawałkami bananów. Masę przelewamy do przygotowanej wcześniej formy i pieczemy do tzw. suchego patyczka. Możecie do niej wrzucić kawałki czekolady, nutellę, bakalie, maliny i inne ulubione dodatki, można też przełożyć gotowe ciasto kremem. Możliwości jest tyle, ile głów i pomysłów. Jeśli nie mam akurat jakiegoś składnika, np. jajek, zastępuję je dodatkowym bananem. Brak mleka też nie stanowi większego problemu. Raz ratowałam się domowym mlekiem kokosowym – szklanka wiórek kokosowych na dwie szklanki wody, blender, wysokie obroty i mleko gotowe w zaledwie kilka chwil plus wiórki na domowe batony bounty, które niebawem również pojawią się na blogu.
Ten przepis nie raz uratował mi tyłek kiedy chciałam komuś sprawić słodką przyjemność.
Zanotujcie go sobie, a jestem pewna, że Wam również będzie nie raz pomocny.
![]() |
Podkład pod „mini pralinki” |
Czas pieczenia:
Muffinki – 18 – 20 minut
Tortownica 16 cm – 45 – 50 minut
Smacznego
K.



