Wyprawkowy szał
Z pewnością większość z Was w momencie ujrzenia dwóch kresek na teście ciążowym była już jedną nogą w sklepie z artykułami dla niemowląt. Oferta producentów dla Maluchów jest olbrzymia, a sklepowe półki uginają się pod naciskiem towaru. Nie wiadomo co wybrać, które produkty są lepsze dla naszego Maluszka. Ekspedientki proponują to co akurat jest dostępne na stanie sklepu. Dlatego warto się porządnie zastanowić czego pragniemy dla naszego jeszcze nienarodzonego dziecka.
Czego pragniemy? Wiadomo. Wszystkiego co najlepsze 💓
Moda na BIO
W dzisiejszych czasach bardzo dużo słyszy się o szkodliwych substancjach dodawanych przy produkcji przeróżnych produktów. Ja w to wierzę! Nie wiem czy uległam modzie, czy to jest zdrowy rozsądek, ale zawsze czytam wszelakie etykiety, sprawdzam skład i jeżeli pojawia się jakiś znak zapytania zgłębiam zagadnienie nieznanych substancji. Prawda jest taka, że niestety wszystko co nas otacza, włącznie z żywnością wywiera jakiś wpływ na organizm i nie zawsze jest to wpływ korzystny.
Myślę, że nie jesteśmy w stanie zlikwidować wszystkich zagrożeń, ale z pewnością da się je ograniczyć. My do obsługi naszych dzieci użyliśmy „minimalizmu”.
Co to znaczy? Nie uległam temu sklepowemu przepychowi. Do pierwszych zakupów wyprawkowych przygotowałam się lepiej, niż do egzaminu z biochemii. Oczywiście w poszukiwaniu wiedzy na temat tego, co potrzebuję dla dziecka przeczytałam cały internet i obdzwoniłam wszystkie dzieciate koleżanki po dwadzieścia razy. Kiedy wreszcie wiedziałam już, które kosmetyki mają dobry skład, jaki materacyk do łóżeczka jest najlepszy i gdzie kupować, żeby w portfelu zostało coś na przysłowiowe waciki ruszyłam w bój.
Lista zakupów
Przy zakupach dla pierwszego dziecka nie wszystko poszło zgodnie z planem…euforia, hormony ciążowe i lekka panika wywołana myślą o nowym członku rodziny wzięły górę. Do dziś nie wiem co zrobić z rzeczami, które leżą i się kurzą. Mam kilka wyprawkowych kitów, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Oczywiście drugi raz nie popełniłam tego błędu.
Zdradzę Wam słodką tajemnicę, którą odkryłam 😋
Otóż, sklepy po porodzie będą również otwarte. Jeżeli okaże się z przyczyn niezależnych od Was, że nie wszystko idzie zgodnie z planem, a karmienie piersią wymaga dodatkowych animacji – mąż kupi butelkę, laktator i co tam jeszcze potrzebne. Nie zdajesz sobie jeszcze z tego sprawy, ale po narodzinach Twój mężczyzna będzie ojcem, stanie na wysokości zadania, a na Wasz powrót ze szpitala umyje okna i położy obrus na stole 😀 U nas tak było. Obrusu nie zapomnę do końca życia, na dodatek został wyciągnięty najbardziej wyjściowy jaki posiadamy. Na temat karmienia mam odrębną teorię, ale może dlatego, że mi się udało, chociaż były krew i łzy, ale tu nie o tym. Moje przygody mleczne opisałam TUTAJ
Najważniejsze jest, żeby spisać wszystkie złote myśli związane z zakupami dla Maluta. Bez tego ani rusz. Jedna lista dla dziecka, druga dla mamy i jeszcze bardzo ważna lista zakupów na poród i tuż po nim.
Lista dla dziecka:
1. Pieluszki i tu indywidualna decyzja czy wielorazowe czy jednorazowe
2. Kosmetyki
Ja kupiłam płyn do mycia, krem do ciała, krem zimowy na twarz, octanisept, pałeczki kosmetyczne,
waciki kosmetyczne, zestaw do obcinania paznokci, respirator do nosa (Katarek), sól fizjologiczną, specyfiki do prania. Nada się jeszcze wanienka i kilka pieluszek tetrowych przydatnych podczas karmienia czy kąpieli oraz ręcznik kąpielowy.
Z dodatkowych rzeczy posiadaliśmy również nawilżacz powietrza i jakiś lek przeciwgorączkowy na wszelki wypadek.
3. Ubranka
Akurat spotkało nas to szczęście, że otrzymaliśmy dary losu. Kilka rzeczy i tak kupiłam, żeby tradycji nie stało się za dość. Mądrości internetu donoszą, iż ubranka przechodnie się świetnym rozwiązaniem, ponieważ po wielu praniach zostają pozbawione szkodliwych barwników.
Z dzianinek należy dorzucić rożek niemowlęcy i jakiś kocyk. Co do kocyka to po narodzinach dziecka zaczną odwiedzać Was tłumy ludzi, a oczywiście każdy będzie coś przynosić dla dziecka. Walcie prosto z mostu: Ej co chcesz kupić Małej/Małemu? Tylko nie kocyk. Mam już 15. Wszyscy przynoszą kocyki. Kup mi paczkę pieluch/body na 80cm z długim rękawem itp.
Komplet pościeli jest totalnie zbędny przez pierwszych kilka miesięcy życia dziecka.
Komplet pościeli jest totalnie zbędny przez pierwszych kilka miesięcy życia dziecka.
4. Wózek
Postawiliśmy na 2w1 bez skorupki. Pierwszy fotelik ten w zestawie 3w1 nie zawsze jest tym wymarzonym.
5. Fotelik samochodowy KLIK
We wpisie o fotelikach pisałam o fotelach następnych, mimo to warto rzucić okiem.
6. Udogodnienia (leżaczek bujaczek, poduszka do karmienia, niania, kojec, kosze mojżesza i inne cuda)
Wiadomo, że dziecko musi zająć jakieś godne miejsce w domu, w którym wydzielimy kącik niemowlęcy z łóżeczkiem i przewijakiem. Przewijak był super do momentu, aż mała glizdolina nie zaczęła pełzać i nie było mowy o spokojnym leżeniu i znoszeniu wszystkich pielęgnacyjnych obrządków. Pierwsze łóżeczko mieliśmy oczywiście piękne drewniane, designerskie. Do czasu było ok, a później w okolicach 8 miesiąca życia Małej, kiedy umiała już stać i zaczęła walczyć o swoją pozycję w domu waląc głową w drewnianą ramę, łóżko poszło w kąt. Od tamtej chwili używamy łóżeczek turystycznych i dziś wiem, że zakup pięknego drewnianego to było tylko moje „widzi mi się”.
Zalety łóżeczka turystycznego:
– na wypadek wyjazdu możesz je zabrać ze sobą
– łatwo przeniesiesz je z sypialni do strefy dzienne w ciągu dnia, gdzie Maluch może się bawić
– ja wchodzę do tego łóżeczka i niuniam Małego, także jest mocne i wiele zniesie (mamy dwa, różnych firm, także obydwa tak samo dobrze reagują na moją tuszę)
Zalety łóżeczka turystycznego:
– na wypadek wyjazdu możesz je zabrać ze sobą
– łatwo przeniesiesz je z sypialni do strefy dzienne w ciągu dnia, gdzie Maluch może się bawić
– ja wchodzę do tego łóżeczka i niuniam Małego, także jest mocne i wiele zniesie (mamy dwa, różnych firm, także obydwa tak samo dobrze reagują na moją tuszę)
Współautorka tego bloga, Katarzyna dla swojego Brzdąca wybrała kojec. Jest on trochę większy od zwykłego łóżeczka. Dlaczego? KLIK
Nie można zapomnieć o delikatnym źródle światła, które pozwoli nam odnaleźć dziecko w czeluściach nocy po wyrwaniu z snu, który trwał 5 minut. Dziecko płacze, a Ty jesteś tak padnięta 40 pobudką, że nawet nie pamiętasz, że masz dziecko, a już nie mówię, że trzeba je znaleźć po omacku. Dobrze wiedzieć, gdzie szukać.
Kiedy przywiązany do wózka pasek od szlafroka zacznie się przecierać od wiecznego tarabanienia z pomocą przyjdzie leżaczek bujaczek, a najlepiej z funkcją huśtania bądź bujania. Wiem, wiem, że jak dziecko nauczysz spania przy bujaniu to bez tego już nigdy nie zaśnie. Znam wszystkie mądrości superMam, babć, teściowych i innych bohaterek, ale życie szybko weryfikuje i czasami zwyczajnie człowiek nie ma siły trzymać się swoich żelaznych założeń ciążowych, bo może tego nie przeżyć. Pomocna podczas ciężkich chwil kiedy maluszek częściej potrzebował mojej bliskości okazała się chusta do motania Lenny Lamb. Zakupiłam ją przy drugim dziecku i mimo, że teraz leży i odpoczywa nie żałuję, że ją mam. Żałuję jedynie, że nie miałam jej przy Liwci.
Teraz czas na nianię elektroniczną. TU Katarzyna pomoże Wam wybrać najlepszą.
Uważam, że nawet na 35 metrach kwadratowych zda egzamin, ponieważ dobrze jest cały czas słyszeć co tam u naszego maluszka, który smacznie śpi w pokoju obok. Najbardziej przydatna podczas kąpieli, kiedy szum wody zagłusza wszystko, a kąpiel po porodzie 10 razy dziennie jest nieunikniona. Bynajmniej w moim przypadku kiedy czułam się jak koń.
Uważam, że nawet na 35 metrach kwadratowych zda egzamin, ponieważ dobrze jest cały czas słyszeć co tam u naszego maluszka, który smacznie śpi w pokoju obok. Najbardziej przydatna podczas kąpieli, kiedy szum wody zagłusza wszystko, a kąpiel po porodzie 10 razy dziennie jest nieunikniona. Bynajmniej w moim przypadku kiedy czułam się jak koń.
Kity, kurzołapy
Z rzeczy, które teraz przychodzą mi do głowy, na które straciłam pieniądze i nigdy ich nie użyłam to: nakładki na sutki, laktator, maść na brodawki, butelki do karmienia, karuzela do łóżeczka, która wygląda pięknie, ale przeszkadza za każdym razem kiedy chcesz włożyć, czy wyjąć dziecko z łóżeczka.
Na dziś koniec moich wypocin. W kolejnym poście sprzedam Wam co kupić sobie do porodu i jak skutecznie spakować torbę do szpitala, żeby mąż nie dostał zawału szukając w niej czapeczki.
Z zakupów dla mamy koniecznie wpisz na listę coś co poprawia Twoje samopoczucie. Może to jest jakaś dobra książka lub kosmetyk, o którym marzysz 😉 Ta rzecz będzie Ci bardzo potrzebna 😙
I.

