Sposób na niejadka & zapiekane naleśniki

Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje, bo nic w moim życiu się nie zmieniło. W sumie nastąpiły zmiany, niestety ciut na gorsze. Mojemu dziecku idą zęby w szaleńczym tempie, a szły w umiarkowanym KLIK. Dlatego nocki są jeszcze bardziej męczące dla niego, jak i dla mnie. Mimo to czerpię jakieś cudowne moce chyba z kosmosu, bo nie mogę usiedzieć w miejscu.
W domu mam posprzątane i nawet jakoś ciężko jest nabałaganić. W garderobie wszystko uprasowane. Kosz na pranie pusty. Nie wiem sama co się dzieje, ale niezmiernie mnie to cieszy 👩
Kto mnie obserwuje na Instagramie, ten wie, że nawet ostatnio zdarzyło mi się wyrwać na paznokcie i dłużej postać przy garach co bardzo lubię. Z tym drugim nie przesadzajmy , wiadomo że najlpesze są szybkie przepisy.
Gotowanie sprawia mi przyjemność pod warunkiem, że Tymek nie wisi mi na spodniach i nie pieje.
Odczuwam jeszcze większe szczęście jak przygotowane przeze mnie posiłki zjadane są ze smakiem przez domowników, z czym ostatnio bywało różnie. Wszyscy chyba mieli już dość moich specjałów.
Nic dziwnego, bo dania były na tak zwane jedno kopyto. Najczęściej raczyłam ich jakąś kaszą z warzywami, kiełkami, warzywne kotlety i te sprawy lub ryba. Sami powiedzcie ile można jeść praktycznie to samo w różnych konfiguracjach?
Czułam, że muszę coś zmienić w mojej kuchni. Postanowiłam codziennie gotować coś czego jeszcze nigdy nie przyrządzałam. Wczoraj była Zapiekanka ziemniaczana, a dziś naleśniki.

Naleśniki z mięsem mielonym, zapiekane z beszamelem

Składniki na 12 naleśników:
– 500 g mięsa mielonego z piersi indyka
– 1 cebula
– 5 ząbków czosnku
– 2 x pomidory w puszce
– sól
– papryka chilli
– papryka słodka
– pieprz ziołowy
– cukier trzcinowy
– oregano
– gałka muszkatołowa
– kurkuma
– sos sojowy
– 100 g masła
– 20 g mąki
– 500 ml mleka
– oliwa z oliwek
– naleśniki 12 szt z większej patelni
Przygotowanie: 
Rozgrzałam oliwę na patelni, w rondelku roztopiłam masło, a w 3 garnku również rozgrzałam oliwę.
Wszystkie gary chodziły w tym samym czasie. Na patelnię wrzuciłam poszatkowaną cebulę. Do masła dodałam 2 łyżki mąki i po chwili wlałam mleko ciągle mieszając. W tym czasie przecisnęłam czosnek przez praskę i 4 ząbki dodałam do cebuli, a jeden do rondelka z rozgrzaną oliwą.
Na patelnie wrzuciłam mięso i przyprawiłam je solą, chilli, papryką słodką oraz kurkumą. Do rondelka powędrowała puszka pomidorów. Po lekkim zredukowaniu (około 8 min), dodałam sól, pieprz ziołowy, łyżeczkę cukru i sporo oregano. Zamieszałam i wyłączyłam sos. W tym czasie mięso prawie doszło, a sos beszamelowy ładnie zgęstniał. Pozostało dodać do mięsa puszkę pomidorów i doprawić sos beszamelowy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
W tak zwanym między czasie zatrzepałam ciasto na naleśniki : 2 jaja, mleko, mąka, woda gazowana, sól, łyżeczka oleju i włączyłam piekarnik na 180 stopni C, termoobieg.
Na koniec doprawiłam mięso sosem sojowym i dodałam bardzo czubatą łyżkę oregano.
Kiedy mięso stygło, machnęłam 12 dużych naleśników i zabrałam się za zawijanie. Do środka naleśnika nałożyłam farsz mięsny polany sosem beszamelowym. Naleśniki zawijałam jak podłużne krokiety. Kiedy były gotowe, połowę przełożyłam do naczynia żaroodpornego, polałam połową sosu pomidorowego i kapnęłam jeszcze trochę beszamelu na wierzch. Resztę naleśników zamroziłam na przyszły tydzień.
Na koniec siup do piekarnika na 20 minut i GOTOWE. Brzmi strasznie, ale warto. O dziwo poszło mi mega szybko i ku mojemu zdziwieniu syf pozostały w kuchni po gotowaniu w skali od 1 do 10, wynosił 2,5.
No dobra przyznam się… posypaliśmy je jeszcze startym serem na 3 minuty przed wyjściem z pieca 😋
Oto mój sposób na niejadka. Nie są to naleśniki, a urozmaicone dania. Różnorodność na talerzu, zdrowo i kolorow. Mogę dodać, że Liwia nie przepada za pomidorami, a dziś zjadła swoją porcję i poprosiła o dokładkę. My z Tymusiem jedliśmy z jednego talerza, także na koniec wypiłam 3 szklanki wody i byłam najedzona 😆
Naleśniochy wyszły super, pyszne, mokre i delikatne.
Polecam.
Irmina jak to również mówią Irwina.